Prezent dla gimnazjalisty

„Gimby z gimbazy” i ich wymagania. Ah, wiele się o tym ostatnio mówi. Ci, którzy „mają gimnazjalistę pod dachem”, wiedzą o tym najlepiej. Podobno rower na komunię to już przeżytek i wstyd przyznać się do takiego prezentu dla obu stron. Tablet z kolei to coś, czego życzą sobie już 7-latki. – Co poszło nie tak?

prezent dla gimnazjalisty

Jeszcze nie tak dawno w gimnazjum marzyliśmy o superszybkim komputerze, chcieliśmy mieć nowe telefony, nie tylko do robienia selfie, ale rzeczywistej komunikacji i słuchania muzyki. „Mamo, przecież już nikt nie używa mp3!” Okazuje się teraz, że wszystko to, co dla jednych było marzeniem jest chlebem powszednim gimnazjalistów. Czego więc mogą chcieć młodzi ludzie? Jakich prezentów oczekują gimnazjaliści? Okazuje się, że wymagają całkiem sporo, bo… Apetyt rośnie w miarę jedzenia…

Możemy być dobrym wujkiem lub dobra ciocią z Ameryki i sprezentować najdroższe w danym sezonie nowości. Nasz solenizant pochwali się, zajmie na chwilę i pewnie w niedługim czasie się znudzi jak dziecko. Nie oszukujmy się, szukanie prezentu dla gimnazjalisty to szukanie prezentu dla dziecka. Dziecka, które często dopiero szuka własnych zainteresowań i błądzi we mgle, próbując wszystkiego dokoła. Nie ma w tym nic złego. Oczywiście, że nie. Można jednak i warto, zamiast kolejnych „bezwartościowych”, drogich zabawek, podarować coś, co rozbudzi pasję, ciekawość, otworzy drzwi do nowego świata i kompletnie pochłonie. Co to takiego?

Będąc nastolatkiem chciało się spróbować wielu rzeczy – gra na pianinie, jazda konna, kurs rysunku, nauka nurkowania lub pływania, warsztaty pisarskie… Wszystkie aktywności, które nie tylko pozytywnie wpłyną na naszego nastolatka, a dodatkowo pobudzą lub być może nie (a wtedy będą należały do bagażu doświadczeń, który być może zaprocentuje w przyszłości) żyłkę do rozwinięcia talentu są na wyciągnięcie ręki w Internecie w postaci voucherów. Wystarczy zazwyczaj zdefiniować miasto i poszukać czegoś w okolicy. Naprawdę nie trzeba dużo szukać. Coraz więcej jak nie każda jednostka usługowa posiada w ofercie bony i vouchery, pakowane odpowiednio do okazji, na którą stają się prezentem.

Z perspektywy nieodległej jeszcze aż tak młodości dostrzegam dużo więcej radości i satysfakcji nie z prezentów, którymi można było „poszpanować” dosłownie przez chwilę, ale z przeżyć, które były bodźcem do odkrywania zupełnie czegoś nowego, odkrywania siebie i możliwości opowiadania o niej innym. – To takie „szpanowanie na dłuższą metę”.

Nie można zapominać o tym, jak duży wpływ na zadowolenie z prezentu ma środowisko, w jakim nasz gimnazjalista przebywa. Czasy na dorastanie są wyjątkowo wymagające od współczesnych młodych ludzi i z pewnością można powiedzieć, że wsparcie w rozwoju będzie bardziej docenione niż kolejna „zabawka” z media sklepu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *