Prezent dla wędkarza

Zastanawiałeś się kiedyś jak cierpliwym i wytrwałym trzeba być, by uprawiać wędkarstwo? Ja też nie, do czasu spaceru nad Wisłą.

prezent dla wędkarza

Siedziało tam 2 starszych panów z wędkami, ale nie było widać spławików. (Te dwa fachowe terminy to wszystko co wiem o wędkarstwie – podejrzewam, że spora część społeczeństwa,
w tym szczególnie kobiet jest a takim samym poziomie wtajemniczenia.) Po pewnym czasie jeden z mężczyzn złapał małą rybkę. Wyjął haczyk i wrzucił do wody – chyba była za mała… Okazało się,
że ów pan miał spławik podwodny, taki, którego nie sposób zobaczyć.

Poczucie satysfakcji z wiedzy, że istnieją takie rzeczy było o tyle większe, że osobiście znam osoby, które wędkarstwo uwielbiają. I bardzo dobrze, bo czyjaś pasja to zawsze nasz temat przewodni przy wyborze prezentów na dane okazje. „Łowisz ryby? Super! Kupię Ci na urodziny yy… No właśnie – co? Spławik? Wędkę? Takie jakich masz już kilka? A jaka to w sumie różnica? Wiesz co… Właściwie to powinieneś mieć też jakieś inne hobby. Takie na zimę. Może gotowanie? Kupię wtedy książkę kucharską!”

Natura wędkarza chyba nie da rady zmienić się tak łatwo. To sport dla ludzi bardzo wytrwałych i cierpliwych, którzy raczej nie lubią zmian. Mają ulubione miejsce, porę na łowienie, ulubione
i szczęśliwe przybory… Za to to całe gotowanie nie znów wcale takie głupie – pod warunkiem, że nie będzie miało ono formy biernej. Voucher na kurs gotowania – to już brzmi lepiej. Jeszcze lepiej, jeśli będzie skupiał się głównie na potrawach z ryb. Całkiem nieźle! A gdyby tak doszkolić się na jakimś kursie ichtiologicznym? W końcu „wiem, co jem”, no nie? Nie ograniczając się tylko do wybranych i ulubionych miejsc, voucher na wyprawy w morze może okazać się prawdziwą gratką, o której nasz wędkarz
od zawsze marzył.

Może znaleźliśmy ciekawy sklep i wiele różnych, dla nas wydawać by się mogło, pomocnych i interesujących przyborów dla wędkarzy, ale powiedzmy sobie szczerze – co my, laicy w temacie wędkarstwa, możemy zrobić w takim miejscu? Uogólniając, zawsze uśmiechnięty sprzedawca będzie polecał nam zawsze to, co w cenie, ale jaką mamy pewność, że to, co wybierzemy, będzie najbardziej odpowiednie? Zabieranie solenizanta to raczej kiepski pomysł, aczkolwiek stanowi jakieś rozwiązanie… Warto sprawdzić, czy ów sklep ma w swojej ofercie vouchery lub bony upominkowe.

Podarowany prezent jest wtedy dobry, gdy trafny, a nigdy nie będzie trafiony bardziej niż wtedy, kiedy główny zainteresowany sam go sobie wybierze bez presji osoby czekającej z portfelem w ręce. Dość niezręczne pytanie: „za ile mogę coś wybrać” jest niewygodne zarówno dla jednej jak i drugiej strony. W przypadku bonu upominkowego, obdarowany może po prostu dopłacić pozostałą sumę zamiast wybierać coś, czego niekoniecznie może potrzebować, ale wziął, bo „mieściło się w budżecie”.

Przy wyborze prezentu więc najlepiej sugerować się nie ceną i koniecznością uszczęśliwienia solenizanta na siłę, ale jego realnymi potrzebami. Nie ma nic złego w tym, że pozna wartość vouchera. Ważne jest to, że spożytkuje go w taki sposób, jaki będzie uważał za słuszny. Taki, który naprawdę sprawi mu radość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *